Site Overlay

Real Weight Loss Success Stories: Gina Took Up Running And Lost 76 Pounds

Nazwisko: Gina Mooney

Wiek: 38
Wzrost: 5’10”
Przed Waga: 225 funtów (Szczerze mówiąc, to mogło być więcej, ale nie mogłem utrzymać kroków na skali każdego dnia.)

Jak go zdobyłem: Nie walczyłam z byciem zdrową wagą aż do narodzin mojego czwartego dziecka. W czasie, gdy go oczekiwałam, rozwinęło się u mnie wysokie ciśnienie krwi i wydawało się, że po urodzeniu dziecka będzie się ono utrzymywać. Zaczęłam też zmagać się z depresją, a wraz z nią – z przybieraniem na wadze. Ponieważ czułam się przygnębiona, nie miałam ochoty na ćwiczenia, a ponieważ nie ćwiczyłam, przybierałam na wadze. Jadłam praktycznie wszystko – hamburgery, pizzę, słodką herbatę, napoje bezalkoholowe – co częściowo wpędzało mnie w kłopoty. Kiedy próbowałam „diety”, głodziłam się i znowu się objadałam. Lekarz podał mi leki na depresję, a to spowodowało jeszcze większy przyrost wagi. To był niekończący się, nieszczęśliwy cykl. Chciałam się zmienić, ale czułam się beznadziejnie.

Punkt przełomowy: W 2009 roku dowiedziałam się, że spodziewam się piątego dziecka (niespodzianka!). Po jej narodzinach zauważyłam, że tracę trochę na wadze podczas karmienia i podjęłam decyzję, aby wykorzystać ten moment do wprowadzenia zmian w moim zdrowiu, w moim życiu.

Jak to straciłam: Zaczęłam ładować ją do wózka i zabierać ze sobą na spacery moją najstarszą córkę i najmłodszego syna. Po kilku tygodniach pozwoliłam córce pchać, a sama „biegłam” przed siebie kilka stóp, a potem „biegłam” z powrotem do nich. Z upływem dni dystans stawał się coraz większy, a waga spadała – powoli, ale pewnie. 8 lutego 2010 roku moja córka zatrzymała dzieci w domu (myślę, że pogoda była zbyt chłodna, żeby je zabrać), a ja podjęłam decyzję, że spróbuję przebiec cały dystans 5K. Dałem sobie pozwolenie na zatrzymanie się i spacer, jeśli tego potrzebowałem, ale nigdy nie musiałem. Ze łzami w oczach ukończyłem to 5K, na zawsze odmieniony. Zostałam biegaczką.

Od tamtej pory przebiegłam wiele biegów na 5K (i zdobyłam medale w niektórych!), trzy biegi na 10K, trzy półmaratony i mój pierwszy maraton w marcu 2012 (kolejna zmiana w życiu!).

Nie stosowałam żadnej prawdziwej „diety”, chociaż robiłam to, zanim zostałam biegaczką. Teraz patrzę na moje jedzenie jak na paliwo i staram się dokonywać mądrych wyborów dotyczących tego, co mnie wzmocni, pomoże mi szybciej odzyskać siły i co nie sprawi, że będę się źle czuć podczas biegu. Nie oszczędzam na smaku, ale zdałem sobie sprawę, że jedzenie nie musi być smażone, nafaszerowane cukrem lub gotowane w tłuszczu, żeby dobrze smakowało. Na śniadanie jem zwykle płatki owsiane, na obiad tuńczyka, brązowy ryż lub jajka, a na przekąski jabłka, banany, marchewki lub paprykę. Na kolację staram się myśleć o rzeczach, które będą smakować całej mojej rodzinie. Piekę lub grilluję wiele naszych potraw i staram się używać zdrowych zamienników dla składników, które nie są zdrowe. Moje dzieci nie są wybredne i stały się bardzo otwarte na próbowanie nowych potraw. W rzeczywistości, moje młodsze dzieci są podekscytowane, kiedy mam w menu surowe brokuły i marchewki! Piję też mnóstwo wody i prawie nigdy nie piję już napojów gazowanych. Jedyne tabletki, jakie teraz biorę, to moje witaminy.

Zaczęłam prowadzić blog „Slow is the New Fast”, początkowo po to, aby napisać o mojej rocznej rocznicy biegania, a potem rozkwitł on w sposób, aby motywować i zachęcać innych. Naprawdę wierzę, że ludzie potrzebują usłyszeć, że w nich wierzysz! Czasami, tylko po to, aby powiedzieć: „Nie poddawaj się!” lub „Możesz to zrobić!” może być różnica między ktoś zmienia swoje życie lub rezygnuje.

To wszystko zaczęło się, ponieważ chciałem być zdrowsze mama i żona. Chciałam móc znów poczuć, że żyję, nie czuć się ciągle chora. Teraz jest to styl życia, a ja jestem na misji, aby zapłacić to do przodu. Chcę zachęcić jak najwięcej osób i dać im do zrozumienia, że można to zrobić. Straciłam 76 funtów, ale co ważniejsze, odzyskałam swoje życie.

Waga po: Pomiędzy 149 a 154 funty. To szczerze mówiąc zależy od mojego biegania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.